Dostał dziesięć lat, a i tak odsiedzi połowę – grzmi z telewizora. Standardowy komentarz publiczności, gdy Sąd skazuje na mniej niż by się chciało. Osoby odbywające karę pozbawienia wolności faktycznie odliczają czas do tej magicznej zapadki w postaci daty odbycia połowy wyroku, a gdy moment ten nadejdzie, nie ustają w przekonywaniu Sądu, że proces resocjalizacji zakończył się sukcesem. Zacieramy więc przemarzłe na spacerniaku rączki i ruszamy do dzieła.

Czytaj wpis