Author: adwokat (Page 1 of 3)

Kto po rozwodzie czule przytuli kredyt, czyli podział majątku z hipoteką w tle.

Ślub był wystawny i tak piękny, że płakała nawet twoja teściowa (choć do dzisiaj nie wiesz, czy to z radości czy z żalu). Ledwo powiedzieliście sobie biorę, przyszła kolej na plecenie romantycznego gniazdka z gałęzi wzajemnego zaufania, bujnych traw miłości i solidnej pulpy kredytu bankowego. Kredyt zaciągnęliście co prawda na dwadzieścia lat, ale czymże te parę lat w obliczu deklaracji uczucia do grobowej deski? Coś jednak nie wyszło, coś poszło nie tak. Wychodzicie z sądu z wyrokiem rozwodowym i wtem okazuje się, że wyrok ten nie znaczy dla wierzyciela hipotecznego zupełnie nic.

Kogo obciąża kredyt mieszkaniowy po rozwodzie?

Niestety nie tylko tego byłego małżonka, który po dziś dzień sypia w Waszej wspólnej sypialni, podczas gdy Ty walczysz z kotem o miejsce na kanapie w mieszkaniu własnej matki. Z punktu widzenia wierzyciela hipotecznego, orzeczenie rozwodu i faktycznie zamieszkiwanie w lokalu wyłącznie jednego małżonka nie pociąga za sobą automatycznego zwolnienia z długu drugiego dłużnika. Co więcej, prawne dokonanie podziału majątku najczęściej skutkuje tylko na gruncie prawa rzeczowego, tzn. ustala, który z byłych małżonków posiada prawo wyłącznego rozporządzania nieruchomością, lecz nie modyfikuje warunków umowy kredytowej. Oznacza to, iż mimo że spakowałeś już kartonik ze swoimi rzeczami, posłałeś przeciągłe, pełne bólu spojrzenie w kierunku opuszczanego lokalu i dwukrotnie raczyłeś się z sąsiadem rozchodniaczkiem, wciąż masz te same obowiązki wobec banku. W konsekwencji więc, bank może zapukać do Twoich drzwi (a właściwie do drzwi twojej rodzicielki), żądając spłaty zaległych rat w tym samym momencie, w którym po skutecznej aneksji kanapy akurat tłumaczysz mruczkowi, że to Ty byłeś pod sercem mamusi pierwszy i ma przyjąć porażkę z kocią godnością, nie myląc w ramach zemsty twoich pantofli z kuwetą. Aby umowny albo sądowy podział majątku rodził skutki także wobec banku, konieczne jest włączenie go w negocjacje działowe i uzyskanie zgody na przejęcie kredytu do wyłącznej spłaty przez jednego z małżonków, względnie takie sformułowanie postanowień umowy czy orzeczenia sądu, aby to drugi małżonek zagwarantował bezpieczeństwo finansowe byłemu partnerowi.

Jak podzielić kredyt hipoteczny po rozwodzie?

Obowiązek dzielenia kredytu nie istnieje, jednak byli małżonkowie najczęściej są w stanie poświęcić wiele, aby ostatecznie przeciąć uwierające pędy łączącej ich historii kredytowej. Zaczyna się więc od indywidualnego badania zdolności kredytowej, a gdy tej wystarczy co najwyżej na zakup piwnicy, do gry wchodzi konieczność poszukiwania nowych możliwości. Szukanie wsparcia finansowego w rodzinie, ustanawianie zabezpieczeń na innych wartościowych składnikach majątku osobistego, łamanie karków z prawnikiem nad kreatywną wykładnią postanowień umowy, aż w końcu uzyskanie promesy bankowej, która w dzisiejszych czasach ma moc listu od świętego Mikołaja, to standardowe kroki we wspinaczce do finansowej niezależności. Gdy to jednak zawodzi, warto udać się do kogoś, dla kogo negocjacje z bankami to chleb powszedni. Ale o tym opowie Wam już Natalia Panocha-Raczkiewicz z Rozwodu w 3D.

Po co komu Sąd Najwyższy, czyli czym zajmuje się banda kolesi.

W największych miastach Polski przynajmniej kilka razy w tygodniu ludzie wznoszą do góry świeczki, protestując w obronie Sądu Najwyższego. Z drugiej strony, wśród tych, którzy zostają w domach albo przechodzą obojętnie obok skandujących tłumów/grupek (zależy, która telewizja transmituje akurat Łańcuch Światła) słychać zaś pytania, po co nam Sąd Najwyższy, skoro i tak nie ma on wpływu na nasze życie. A skoro nie ma, to o co to całe halo? No właśnie, czy naprawdę nie ma? I po co nam wszystkim ten Sąd?

Czytaj wpis

Ważniejsze niż sukienka, czyli o jakich kwestiach prawnych warto pomyśleć przed ślubem?

Nie ma co ukrywać, że w ferworze przygotowań ślubnych, przymierzania kiecki, butów i welonu, wybierania kwiatów i kłótni o to, kogo nie zaprosić, kogo z kim posadzić i dlaczego właściwie mamusia się wtrąca, skoro mamusia już miała swój ślub, ostatnią rzeczą, o jakiej myślą nupturienci są kwestie prawne. To niedobrze, bo o pewną kategorię spraw warto zadbać zanim wybrzmi marsz Mendelssohna. Co, poza kolorem koronki, powinno zajmować główkę panny młodej oraz nad czym, poza planami na kawalerski, powinien pochylić się piękny kawaler?

Czytaj wpis

Słodka zemsta z zaświatów, czyli jak napisać skuteczny testament.

Jak ukarać wnusię za ożenek z ateistą? Kto przygarnie kłaczącego kota? Czy można wydziedziczyć żonę za posłanie kochance muffin ze strychniną? Na te i wiele innych codziennych ważnych pytań odpowiada Kodeks cywilny w tytule poświęconym rozrządzeniom na wypadek śmierci. Ale zacznijmy od podstaw.

Czytaj wpis

Wielkopolscy Adwokaci Społecznie

Z przyjemnością informuję, że wraz z Koleżankami i Kolegami stworzyliśmy Zespół ds. Inicjatyw Społecznych przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Poznaniu, na którego Fanpage zapraszamy. W najbliższym czasie część z nas poprowadzi zajęcia z uczniami liceów w ramach Tygodnia Konstytucyjnego, o którym więcej dowiecie się tutaj.

Czytaj wpis

Prawa i obowiązki świadka, czyli czego dowiesz się o sobie podczas przesłuchania teściowej.

Nie wiedziałaś, że nie potrafisz gotować i że pięć lat temu podczas kinderbalu pierworodnego ciotka Klementyna znalazła w torcie włos? Oraz że Mareczek odkąd cię poślubił, nigdy nie miał porządnie wyprasowanej koszuli? A także, że zamiast przemieszczać się niczym afrykańska żona z kuchni do pokoju z dzbanem browca na głowie, śmiesz zmuszać męża, by drucianą szczotką zdrapywał beszamel z nieumytych garów? Pierwsze słyszysz? To świetnie! Wszystkich tych rzeczy dowiesz się podczas przesłuchania teściowej.

Czytaj wpis

Ja! Ja powiem!, czyli gdzie usiąść, w co się ubrać oraz jak zachować się w Sądzie.

Każda rozprawa sądowa to dla większości klientów ogromny stres sponsorowany przez Nervosol, Relanium oraz zielnik polski. Brak snu, kołatanie serca, spocone rączki, bladość powłok i trzęsawka nóżek. Warto więc oswoić się z tą sytuacją i zawczasu przyswoić kilka podstawowych zasad.

Czytaj wpis

Niechciany mąż zamiast naszyjnika z muszelek, czyli polskie prawo kontra egipskie rozwody.

Zachody słońca, drineczki z palemką, upały i kilometrowe spacery po plaży. A także on, śniady, długorzęsy i patrzący tak, jak gdybyś była królową tego świata. Maś takie piękne oci, ci zostaniesz moją zioną? Wracasz zatem do Polski, robiąc miejsce w szafie na sukmany egipskiego męża. Jeśli miałaś szczęście, dalej żyjecie długo i szczęśliwie, lecz jeśli niekoniecznie – mąż rzuca się w wir eksploracji porównawczych innych Atrakcji Europy, po czym przysyła jedną z nich po niezabraną dotąd resztę swoich barwnych fatałaszków. Słuch po nim ginie, lecz pewnego dnia znajdujesz w skrzynce list parzący łapy niczym afrykański piasek. A w nim, trzykrotne oświadczenie męża – rozwodzę się z tobą, rozwodzę się z tobą, rozwodzę się z tobą, złożone przed notariuszem i w obecności dwóch świadków. Pstryk, i w świetle prawa egipskiego małżonek właśnie wrócił na rynek wolnych i szczęśliwych. Dobra wiadomość jest taka, że były nie stanie już raczej za dekadę w progu, mówiąc po arabsku coś, co brzmi jak kochanie, wróciłem. Zła, że pomimo błogosławieństwa samego Allaha, w lustrze polskiego prawa wciąż jeszcze odbijasz się jako żona.

Czytaj wpis

Żegnaj szkoło (tym razem na zawsze), czyli zwolnienie z powodu reformy oświaty.

Najnowsza reforma oświaty, w wyniku której pierwszego września sześciolatki nie wystartują z bloków objuczone książkami niczym młode dromadery, nie tylko odroczyła wysyp koników-garbusków, ale przede wszystkim pozbawiła wielu nauczycieli nauczania początkowego corocznej możliwości sztachania się świeżym wydaniem elementarza. Wycofanie obowiązku szkolnego od szóstego roku życia sprawiło, że dla nauczycieli klas wczesnoszkolnych, zwłaszcza z terenów wiejskich, zabrakło podopiecznych, a tym samym, zaistniała potrzeba redukcji etatów. Wszyscy, którzy twierdzą, że nauczenie dziecka trzymania długopisu i nabazgrania nim, że Ala ma kota, to pestka (lecz dziwnym trafem nie udało im się nauczyć swojego własnego męża, w jaki sposób poprawnie trzymać nóż i widelec przy okazji niedzielnego schabowego), mogą wznieść toast za dobrą zmianę. Ci, którym z zawiści skakało ciśnienie, gdy rozwodzili się nad długością belferskich wakacji (za nasze odpoczywają! za nasze! popracowałyby, leniwe kmioty!), tym bardziej.

Czytaj wpis

U szefa na dywaniku, czyli jak odwołać się od kary nałożonej przez pracodawcę.

Mówi się, że najgorsze słowa, jakie można usłyszeć to musimy porozmawiać. Nieprawda. Najgorsze słowa, jakie można usłyszeć, to czy mogę panią/pana prosić do siebie, wypowiedziane przez szefa. W trybie pozornie pytającym. Podnosimy się ciężko zza biurka, luzujemy zbyt ciasno zawiązany krawat, uciszamy syreny alarmowe w głowie i stopujemy oszalałe serce. Dziesięć wdechów i wydechów, szybka modlitwa do świętej Rity i azymut na gabinet bossa. A tam, niczym wielkanocne jajko na podekscytowane dziecko, czeka na nas niechciana niespodzianka.

Czytaj wpis

Page 1 of 3

Kancelaria Adwokacka © 2015 Patrycja Bartoszewicz - Adwokat Poznań